Zakaz handlu w Wigilię. Lidl i Biedronka otwarte nawet do 1:00 w nocy

Zamknięte sklepy w Wigilię oznaczają jedno – grudniowe zakupy trzeba zaplanować z wyprzedzeniem. Największe sieci handlowe postanowiły wyjść naprzeciw tym, którzy odkładają wszystko na ostatnią chwilę. W tym roku Biedronka i Lidl otworzą sklepy dłużej niż zwykle, a w niektórych przypadkach nawet… w nocy.

Biedronka stawia na elastyczność – sklepy otwarte od piątej rano

Od czwartku 18 grudnia rusza przedświąteczny maraton zakupowy. Biedronka zapowiada wydłużone godziny otwarcia w ponad trzech tysiącach placówek, a klienci będą mogli robić zakupy już od 5:00 rano lub nawet tuż po północy. Harmonogram obejmuje m.in. godziny 6:00–23:30 w dniach 18–20 grudnia oraz rekordowe otwarcie do 1:00 w nocy w poniedziałek 22 grudnia. To bez wątpienia ukłon w stronę tych, którzy pracują do późna albo zwyczajnie nie znoszą kolejek. Dyrektor operacyjny sieci, Paweł Stolecki, przyznał wprost, że Biedronka stara się dostosować do rytmu dnia swoich klientów – i trudno odmówić mu racji. W obliczu zakazu handlu 24 grudnia, taki ruch może uratować niejeden rodzinny plan świąteczny.

Lidl również przedłuża – zakupy do późna, ale bez zarywania nocy

Nieco bardziej zachowawczo podszedł do tematu Lidl. W dniach 19–23 grudnia większość sklepów tej sieci będzie czynna co najmniej do godziny 23:00, co i tak oznacza znaczące wydłużenie godzin pracy. Sylwestrowe otwarcie zaplanowano do 20:00. Lidl tłumaczy swoją decyzję potrzebą rozładowania przedświątecznego tłoku – i można się domyślić, że podobnie jak konkurencja, szykuje się na prawdziwy szturm.

Trzy dni handlowej ciszy – 24, 25 i 26 grudnia bez sklepów

Tegoroczna Wigilia przypada w niedzielę niehandlową – co oznacza, że zakupy będzie można zrobić dopiero 27 grudnia, a już dzień później handel znów zostanie wstrzymany z powodu kolejnej niedzieli bez handlu. Kalendarz nie pozostawia zbyt dużego pola manewru. Pozostaje pytanie, ile osób faktycznie wykorzysta możliwość zrobienia zakupów o pierwszej w nocy – a ile z nas po prostu ulegnie staremu, znajomemu impulsowi: „jeszcze tylko jeden ser żółty, jeszcze tylko jeden mak”?