
Na półkach sklepowych ryżu nie brakuje – od klasycznego białego, przez pełnoziarnisty brązowy, aż po czarny, nazywany też cesarskim. Różnice nie kończą się jednak na kolorze. Dietetycy przypominają, że wybór odpowiedniego ryżu to nie tylko kwestia smaku, lecz przede wszystkim wpływu na organizm. A różnice między nimi są bardziej znaczące, niż można by przypuszczać.
Brązowy kontra biały – więcej niż detal
Caitlin Carr, amerykańska dietetyczka, zaznacza, że biały ryż to efekt rafinacji brązowego – pozbawiony zewnętrznej warstwy ziarna, a więc również błonnika i szeregu mikroskładników. W rezultacie szybciej się trawi, prowadząc do krótkotrwałego uczucia sytości i większych wahań poziomu cukru we krwi. Dla osób zdrowych to być może drobnostka – dla diabetyków i osób z insulinoopornością już niekoniecznie.
Z kolei brązowy ryż dostarcza więcej błonnika, magnezu, selenu, fosforu i witamin z grupy B, a przy tym działa łagodniej na gospodarkę glukozową. Nie jest jednak panaceum – jego obecność w diecie ma sens tylko wtedy, gdy towarzyszą mu odpowiednie proporcje innych składników. Dietetyczka uczula, że oba rodzaje ryżu są naturalnie bezglutenowe i ubogie w FODMAP, co czyni je przystępnymi dla osób z wrażliwym układem pokarmowym.
Czarny ryż – dawniej dla cesarza, dziś dla każdego
Dr Bartek Kulczyński, dietetyk i wykładowca akademicki, rozszerza jednak perspektywę. W jego ocenie najzdrowszym wyborem pozostaje czarny ryż, nazywany kiedyś „ryżem zakazanym” – nie bez przyczyny. W starożytnych Chinach mógł go spożywać wyłącznie cesarz, co dziś może brzmieć egzotycznie, ale znajduje potwierdzenie w jego składzie.
Czarny ryż zawiera nawet 140 razy więcej antocyjanów niż ryż brązowy – to silne przeciwutleniacze, które wspierają układ krążenia, działają przeciwzapalnie i neuroprotekcyjnie. Ich regularna obecność w diecie może wspierać pamięć, koncentrację i redukować ryzyko chorób cywilizacyjnych. Kulczyński proponuje, by czarny ryż łączyć z oliwą i octem balsamicznym – pasuje zarówno do mięs, warzyw, jak i owoców morza.
Zdrowie ukryte w kolorze
Kolor ziarna to nie tylko estetyka na talerzu. To także świadectwo jego potencjału biologicznego. Choć biały ryż nie jest zły z definicji, warto wiedzieć, że im mniej przetworzone ziarno, tym większe korzyści. W czasach, gdy jedzenie coraz częściej staje się paliwem, a nie rytuałem – może właśnie kolorowy ryż powinien przypomnieć, że jedzenie może łączyć smak z troską o zdrowie.